Nie samym „cad-em” architekt krajobrazu żyje…

Opublikowano przez on Maj 19, 2017 | 0 komentarzy

puk puk

Czy ktokolwiek tu jeszcze zagląda mimo naszej recydywistycznej niesystematyczności w publikacjach? Przyrzekamy, że już nie będziemy obiecywać nadrabiania zaległości i regularnego dodawania wpisów. Nie udawało się to przez 6 lat istnienia Pracowni, więc być może już pozostanie tak, że zawsze bieżące tematy projektowe i pojawiające się co rusz wyzwania będą odwracać naszą uwagę od bloga.
Nie traćmy jednak nadziei, że nadejdzie w życiu naszym i Pracowni czas regularnego blogowania.

Tymczasem w naszej Pracowni ostatnio czarno-biało od modeli i arkuszów, tabel, dendrologicznych opinii i inwentaryzacji. Miałyśmy przyjemność opracować arcyciekawą, choć monochromatyczną dokumentację dla różnorodnych inwestorów. Być może podczas zakupów w Stokrotce lub Lidlu, będziecie mijać w biegu zaprojektowane przez nas nasadzenia lub zawiesicie na nich oko oczekując na kawę zamówioną w McDonald’s…

Niemniej jednak, specyfikacje techniczne i schematy nasadzeń jakoś nie wpisują się w konwencję naszego bloga, więc dzielimy się z Wami kolorowymi, wiosennymi obrazkami – na wpół prywatnymi, choć projekt oczywiście autorstwa Pracowni.

Nie będziemy rozpisywać się o założeniach projektowych i szczegółach inwestycji. Napiszemy tylko, że jako architektom krajobrazu, do pełni satysfakcji z pracy zawodowej potrzebny jest nam od czasu do czasu szpadel 😉

Pozdrawiamy Was serdecznie i… do kolejnego wpisu!

P.S. choć nie mamy zielonego pojęcia kiedy on nastąpi 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress